Dla Złotego Sikora, wiadomo, że za darmo. Szkopuł w tym, że trzeba zgłosić się osobiście i na czas.
Kiedy? W niedzielę punkt 12:00. Wtedy w witrynach wystawimy najcenniejszy towar w mieście lody ZŁOTY SIKOR – naszą przynętę na prawdziwe pokuszenie!
O wybrykach Złotego Sikora powiedziano już wiele, ale mało kto miał okazję poczuć osobiście ten śmiały wyczyn. I właśnie dlatego okazja budzi apetyt.
Zgaś go zgłaszając się po swoją porcję loodów pełnych egzotycznego złota w postaci błyszczącego bogactwem mango i pełnej wdzięku marakui. Całość okryliśmy słodko-kwaśną maliną na pamiątkę różowej kurtki, w którą zgrabnie zawinęło się Pistachio.
Zapytasz, gdzie w tych loodach nasz krem pistacjowy. Ano był, ale nie ma. Ale szukaj go w słoiczku na miejscu, z pewnością coś się znajdzie, tylko uczciwie kupujemy, nie bierzemy, bo kamera patrzy.
Pamiętaj, żeby z gracją się pospieszyć, bo jak prędko Złoty Sikor się pojawi, tak szybko pewnie zniknie.
Obserwooj nas w mediach społecznościowych